Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

Pisanka-wydrapywanka

Pisanka – wyraz ten nieodłącznie związany jest z Wielkanocą. Ma swoja odległą, prasłowiańską etymologię. Przede wszystkim warto podkreślić, że pierwotnie pisać nie oznaczało pisania, ale głównie rysowanie a także rycie, malowanie. Było to związane z wydłubywaniem znaków w przedmiocie. To pierwotne znaczenie przechowywane jest jedynie w wyrazie pisanka (inaczej wydrapywanka), a także jak wskazują językoznawcy w gwarach, gdzie określenie pisać odnosi się własnie do malowania jajek na Wielkanoc. Pierwotne znaczenie „malowania, ozdabiania drobnymi szlaczkami, nakłuwaniem, zakreślaniem konturów” już w polszczyźnie zanikło. Występuje w innych językach słowiańskich, zwłaszcza w dialektach wschodniosłowiańskich.

Kraszanka

Kraszanka to jednobarwnie zdobione jajko, najczęściej w gotowanym wywarze z naturalnych składników.
Pierwotnie – do czego odwołuje się nazwa – miało ciemno brązowy, czerwony kolor, powstawało najczęściej z wywaru cebuli. A nazwa posiada ten sam rdzeń, który w rosyjskim języku oznacza kolor czerwony – krasnyj. Podobnie zresztą jak…. i to już zupełnie nie z świątecznej bajki – krasnal

Wielkanoc

Wielkanoc to przykład zrostu, czyli takiej formy leksykalnej, która powstaje bez udziału elementu łączącego o lub i), przy czym następuje zmiana akcentu. Wielkanoc należy do grupy takich neologizmów, w których istnieje możliwość odmiany pierwszego członu wyrazu (w nie wszystkich zrostach jest to możliwe).

Dyngus!

Święta kojarzą się z tradycją: a wiec są święconki, pisanki czy palmy na Wielkanoc, a na Boże Narodzenie choinka, kolędy i jasełka...W trakcie Wielkiego Leniuchowania może pojawić się refleksja, skąd się dany zwyczaj albo słowo wzięło i co może tak naprawdę oznaczać. Ja przynajmniej takie dylematy miewałem, no i miewam do dzisiaj.
Jednym z takich dziwnych słów jest bez wątpienia śmigus - dyngus. Słowa te - choć dziś nierozerwalne - odnoszą się jednak do dwóch różnych zwyczajów. Śmigus jest zwyczajem przedchrześcijańskim, kiedy to w dniu przesilenia wiosennego wypędzano zimę. Czyniło się to także przez wzajemne uderzania, smagania, witkami brzozowymi po nogach, a także czasami polewało się wodą, topiło Marzannę. Ażeby nie być chłostanym czy polewanym można było wykupić (wydyngować) się od tego jajkiem. Dyngus pochodzi od niemieckiego dyngen (tak przynajmniej twierdzi Bruckner) - wykupić.
Więcej informacji na stronie:
wikipedia
a także w Słowniku Etymologicznym A. Brucknera czy w Pamiętnikach J. Kitowicza